wtorek, 18 listopada 2014

Z serii do poczytania : Crunchy z owocami leśnymi słodzone ekstraktem ze stewii - recenzja

Przyszła kolej na crunchy, a że u mnie płatki, musli itp owsianki są często spożywane, to wersja bez cukru, a słodzona stewią była dla mnie ciekawostką. I wypadła dość dobrze. 


Zjadłam moje śniadanie ze smakiem. Dodatek liofilizowanych owoców leśnych nadaje temu produktowi bardzo naturalny i ciekawy smak. Ogromny plus za duże kawałki owoców. Dodatkowe atuty to wysoka zawartość błonnika i niska zawartość soli. Kalorycznie są dość wysoko, ale niestety wszystkie kupne musli, crunchy tym się charakteryzują. 
Więcej o firmie poczytacie tutaj
Sklepy stacjonarne możecie znaleźć tutaj.
Zapraszam także do sklepów internetowych.
Oczywiście zapraszam Was do śledzenia bloga, FB oraz zaglądajcie na Instagram.
 

12 komentarzy:

  1. Naprawdę smaczna i zachęcająca recenzja :) uwielbiam takie smakołyki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawe jak smakuje takie crunchy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Staram się sama piec swoją granolę albo gotuje po prostu owsiankę lub kaszę jaglaną. Czasem skusi mnie takie gotowe crunchy, bo są pyszne. Jednak skład naprawdę musi być wtedy przekonujący:) Skład mieszanki przydałby się również w tej recenzji:) Fajnie, że crunchy mają takie duże kawałki owoców!

    pozdrawiam ciepło,
    Ania
    http://piqstory.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skład jest podany na stronie, dlatego nie dodawałam go we wpisie

      Usuń
  4. Wolę sobie jednak sama swoje zrobić ;)

    Zapraszam do Nas: http://modnystyl2013.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że domowa jest najlepsza, jednak nie zawsze mamy czas na jej zrobienie, a ta jest godna polecenia

      Usuń